Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~heniek | użytkownik

imię i nazwiskoHenryk Matuszkin adresStolica zarejestrowany16.04.2004 @22:29:04 ostatnio na stronie20.09.2015 @22:53:05

Budze sie. Dookola metlik, choc to moze tylko w mojej glowie? Przewracam sie z boku na bok,
nie pomaga - to jednak jawa
juz rano -trzeba wstac.
Stapam ostroznie by niczego nie przydeptac - nie udaje sie.
Lubie koty, szczegolnie tego, ale bywa upierdliwy i placze sie pod nogami. Jak go zdepcze to moze sie nauczy.
Szykuje sie...
Myje zeby - nie swoja szczoteczka
czesze wlosy - zapomnialem, ze sa krotsze niz kiedys i nie musze juz tego robic.
Wracam do siebie, ubieram sie, sprawdzam czy wszystko mam, wychodze i ide szczesliwy, ze w najgorszy etap dnia mam za soba.
Ide...
Ide...
zamykam oczy...
........................
otwieram oczy... "No zesz ty w ****!!
...znowu zaspalem...

kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
digarty19 komentarze1790 posty na forum4

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~SirSubaru    09.12.2009 @13:55:57
dziękuję za koma
~kotlaska93    06.12.2009 @16:46:01
Ekhem, dzieki za radę - skorzystam xD
_______
Każda chwila jest jak wór złota.

Ja też mam swój styl ^^
~Nanase    05.12.2009 @21:13:14
na kolorowanie 15 min. lineart zrobiłam wcześniej- także znajduje się w mojej galerii =_=
_______
♥ ☆。ナナせ。☆ ♥
~silverdrop    02.12.2009 @07:52:59
Dziękuje za informacje.
_______
Chętnie przeczytam uwagi na temat moich prac. Szczególnie od osób których prace polecam
http://bazgroly.hekko.pl/ Tu NotImportant nauczy cię malować na tablecie
~kranki    30.11.2009 @14:32:44
witam chiałbym cię prosić abyś skomentował mój najnowszy rysunek
~Suobi    27.11.2009 @23:34:05
No jakoś tak będzie xD ale nie widziałam dwóch w sumie xD tego Gabriela i tej najnowszej
No dobrze niech będzie na deviancie już Cie zwatchowałam XD więc będę na bieżąco Cie śledzić bo tam częściej przesiaduje niż tutaj i mam tam o wieleeee więcej prac xD no to czemu ich wszystkich nie wrzucasz hm? aj bym je z chęcią zobaczyła :D

no aż takie straszne to nie XD
achaaaaaaaaaaaaaa...hmm...następnym razem weź coś do reki zrób sobie zdjęcie w lustrze i narysuj tak jak na zdjęciu ;D ja z tego czasami korzystam XD
Ja nic do Tytanika nie mam lubię ten film xD ale tak fajnie to napisałeś XD
~Suobi    27.11.2009 @23:16:24
No w sumie u Ciebie dawno mnie nie było o ile dobrze pamiętam to od walentynek XDDD
jakoś nie widzę tych rumieńców na nowych pracach chyba że jakieś masz a ich nie wrzucasz ;P nie ładnie xD i skoro wrzucasz jedną na miesiąc to to zmień a nie ja w tej chwili na devianta wrzucam prawie jedną dziennie XD ostatnio mam tyle weny

a z Duo proszę nie robić mi panienki no! >//< xD
~Suobi    27.11.2009 @23:06:27
e tam dziewoja xD jako facet wygląda lepiej no...przynajmniej dla mnie XD
u mnie ostatnio na każdym rysunku jest rumieniec xD i nie mogę się powstrzymać żeby ich nie dorysować

widzę że u Ciebie pełno nowych prac jest *idzie zobaczyć całą galerię*
~Atoriasci    27.11.2009 @14:59:08
Na papierze wszystko wygląda ok, nawet pomierzyłem. Chyba musiałem coś zdrowo schranić przy robieniu zdjęcia. Innego wyjścia nie ma.
_______

ORAT
+KatarzynaNiemczyk    26.11.2009 @18:20:49
widziałam ale nie skomentowałam :D
!OjciecRene    26.11.2009 @14:48:55
szczerze mówiąc nie znam twórczości Grechuty,ale się zapoznam

jakoś tak sam mi do głowy wskoczył:D
_______
nie jestem Twoim starym
~Grochu08    23.11.2009 @21:56:34
wstawil bym link do oryginału ale sam robiłem tego screena wiec nie moge
Pozdro
~Valeria    18.11.2009 @18:59:04
Dziękuję, miło mi
_______
Wrócił czerwony pasek !! Hura!
~Silmeven    18.11.2009 @18:38:25
Błędów bać się nie warto, ale właśnie czasem tak jakoś dziwnie jest przy robieniu pracy z myślą o kimś, że za wszelką cenę chciałoby się ich uniknąć. Wtedy rysunek często nie wychodzi, brak mu tego "czegoś" i zwykle właśnie mija się z upodobaniem tej osoby. Lekki egoizm przy tworzeniu jest całkiem przydatny, a same błędy -jak to już nie raz mówiliśmy - dodają uroku i niepowtarzalności
Niezupełnie to samo^^ Bardzo trafnie przyrównanłeś do fanartu, ale można to też interpretować z innej strony. Dobry fanart to chyba taki, w którym widoczne jest podobieństwo, ale nie stuprocentowe, by uwidocznić mogła się indywidualność w stylu rysującego. Patrząc na taki fanart rozpoznajemy ukazaną na nim postać mimo, że jej przedstawienie jest trochę odmienne od oryginału. W przeciwnym razie zamiast fanartu tworzy się kopia.
Słońce? To dobrze, od razu taką pogodą ducha napawa^^ Tutaj od kilku dni nieprzerwanie szaro i deszcz. Co też trochę odbija się na nastroju... Dziś nad ranem obudziła mnie potężna ulewa, dawno takiej nie było. Jakoś tak odruchowo przypomniało mi się właśnie to Twoje zdanie o słońcu i pomyślałam sobie, że może gdybym ładnie poprosiła to mógłbys się nim ze mną trochę podzielić. Gdy jakiś czas później zrobiło się już jasno deszcz ustał, a w drodze na uczelnię cieszyłam się przebłyskami błękitnego nieba i drobnymi promieniami słońca, które pokazały się zza chmur. Tak więc dziękuję^^
Na piechotę we mgle całkiem miło jest się trochę zagubić Najlepiej nie samemu. A jeżdżą na rowerach jeszcze. Zimą tez się czasem zdarzyGorzej, gdy w takim rowerze coś później przymarznie^^'
Gdy byłam mała wyobrażałam sobie, że to taki samochodowy pościg i trzeba jak najszybciej uciec pozostałym^^
To i tak sporo. Ja byłam może na 5-6 (nie licząc tych niemangowych^^) Ale to pewnie dlatego, że ograniczałam się głównie właśnie do tych organizowanych na miejscu lub w niedalekim pobliżu^^' Kilka razy chciałam pojechać na konwent do stolicy, ale wtedy zwykle inni nie mogli albo nie chcieli, a taka samotna wyprawa niezbyt mi się uśmiechała. Ty też daj znać, gdybyś się na coś wybierał, a również zrobię wszystko, by tam być^^ A najlepiej w trójkącie Lublin-Łódź-Warszawa:D
Teraz będzie z nim tylko lepiejMoże Pierdołek polubi spanie na nim^^ A tak mi-sie nagle skojarzyło z tym willblockiem, sama nie wiem czemu^^ Byle nie w sensie, że jak na niego spojrzysz to wszystkiego Ci się odechceUdało Ci się mnie uprzedzić, ale to nie znaczy, że nie będę chciała zobaczyć go kiedyś na żywo^^ Własnie jest urok ogromny, nawet większy niż w tych innych. Przyjemna jest w nich ta prostota właśnie, jakby były stworzone od serca a nie na samą sprzedaż.
Nie łatwo znaleźć dobrą atrakcję konkurującą z consol roomem^^ Hm... karaoke?Nie wiem, kogo masz na myśli pod tą Dobrą Osobą, ale nie powiem, że bardzo jej zazdroszczę;D
Tak naprawdę to rzadko które jezioro w pobliżu miasta jest naprawdę czyste. Szkoda, bo skoro już jest to można by latem wykorzystać dla ochłody, a najpewniej się nie da... przynajniej nie zachęca^^' Jeśli chce się pobyć nad naprawdę ładnym i czystym jeziorem to pewnie trzeba się na Mazury wybrać. Albo w góry, górskie jeziora są cudne. Nie mam wątpliwości, że potrafisz sobie wyobrazić Zmienianie rzeczywistości za pomocą wyobraźni jest naprawdę wciągające, choć na nic tak naprawdę nie wpływa. Z wyjątkiem naszego humoru. Czasem najdzie mnie coś takiego przy dłuższej jeździe autobusem^^
Jakiej francuskiej reklamie?^^ Hah, narzekanie na dłuższą metę nie jest zbyt fajne, bo w końcu w każdej sytuacji warto doszukiwać się pozytywnych stron. Ale czasem faktycznie się zdarza, że takim marudzeniem sprowadzamy jakąś sytuację do skutku... Może to rola podświadomości? A może jest tak, że dopiero wtedy zauważamy coś, czego wcześniej dostrzec nie byliśmy w stanie.
Zwłaszcza te rodzime seriale: p Grać może w nich każdy bez specjalnego przygotowania i wysiłku, a jednak ponad pół kraju wiernie ogląda^^' Ten tytuł może i trochę za często się powtarza w moich wypowiedziach^^' Jednak cóż zrobić, trzeba się było z klasą wybrać na adaptację lektury szkolnej w końcu;p A że przy okazji jedna z moich ulubionych książek i samo przedstawienie prześwietne to tylko lepiej^^ Przydało by się naprawić^^ Przypomnieć sobie przy okazji stare dobre czasy gimnazjum: D Jest coś w tych szkolnych, amatorskich grupach teatralnych, gdzie można choć przez chwilę sprawdzić się w aktorskim fachu i poczuć jak na prawdziwej scenie. U nas często było z tym sporo śmiechu^^ Na próbach, na samej scenie i poza nią. Pamiętam jak raz koleżanka zostawiła pół dekoracji w tramwaju na kilka godzin przed występem i trzeba było nieźle improwizowaćXD Zawsze możemy oboje iść do szkoły aktorskiej i przyglądać się nawzajem: D
Wan Pisu, jak to Japończycy fajnie angielski na swoje przekładają^^ Fabuła też była nieźle pokręcona. A takiego gościa to nie kojarzęXD No ale nie poświęciłam temu tytułowi zbyt dużo czasu, więc dziwić się^^' Musiał to być przerażający widokXD Mnie najbardziej zapadł w pamięć pinokiopodobny i gumowy, szczerzący się po same dziąsła Luffy^^ I renifer w kapeluszu:D
XD Taaa, później historia kręci się już tylko wokół tego jednego wątku. Zawsze się głowiłam, czemu on ma takie imię. To przez tą fryzurę zapewne!XD W Bleach po pewnym czasie dialogi przerosły akcję moim zdaniem. Rozmowa dwóch bohaterów na pustyni potrafił ciągnąć się przez kilka odcinków na przemian z rozmową trójki innych... też na pustyni. Dalej już chyba nie oglądałam:p
Nie jest to łatwe. Czasem trzeba się dłużej zastanowić, trochę więcej przemyśleć. I wiele zależy od wyobraźni innych. Jednak nie ma co opowiadać, gdy ktoś wyraźnie nie jest zainteresowany. Można się przez to tylko niechętnie nastawić, czy do tej osoby czy do samej historii, a nawet uznać swoje umiejętność narratorskie za nienajlepsze i niewarte dalszego rozwijania. Jednak gdy opowiadanie nas wkręci, a słuchacz jest naprawdę wartościowy i uważny to nawet gdyby historia była jeszcze bardzo niedopracowana i składała się niemal z samych "łączników", może się w trakcie rozrosnąć do naprawdę imponujących rozmiarów. Ja zwykle twierdzę, że znacznie bardziej lubię słuchać niż opowiadać, jednak przy sprzyjających warunkach również łapię się na tym, że dana historia ciągnie się już przez godzinę^^ Wtedy słowa same się znajdują, jakby niezależnie od nas.
Zwykle są nieszkodliwe i nie zwraca się na nie uwagi, choć czasem gdy uzbiera się ich spora ilość potrafią runąć niczym budowla z zapałek, robiąc przy okazji sporo bałaganu. Poza tym może jest i tak, że takie drobne kłamstewka pociągają za sobą następne, już coraz poważniejsze.
Właśnie. Złudna nadzieja jest najgorszym możliwym kłamstwem, bo nie dość, że tyczy się sfery tak wrażliwej to jeszcze nie ma żadnych wątpliwości, że prędzej czy później wyjdzie na jaw. I jeśli małe kłamstewko jest wtedy jak budowla z zapałek, to takie można chyba przyrównać do gradu strzał. Jednak czasem tą złudną nadzieję tworzymy sobie sami... albo podpowiada nam tak koszmar ukryty gdzieś za plecami. Wtedy ratunkiem jest choćby jedna dobra myśl, taki mały, puszysty kotek. Bo koszmar pozostanie bezsilny, dopóki nie uwierzymy w jego słowa.
Wszystko na to wskazuje^^ Jak drwalXD W sumie do drugiego Logana też by pasowało^^ Zwłaszcza widzę go w nich, gdy siedzi w tej swojej pracowni. Oczywiście jak już w końcu z niej wyjdzie to przebierać się specjalnie nie będzieI kurtkę też pewnie by od imiennika pożyczył^^ A z tym wilkiem to nie wiedziałamNo bez przesady z tym Sabertooth, musiał by mieć rozdwojenie jaźni by pomieścić obuXD Poza tymm wyobrażasz sobie takiego z aparatem fotograficznym?;o Choć wizja szalona, wiec pewnie sobie wyobrażasz^^
A kto go tam wie^^ Ale jeśli sam ją sobie ożywił to teraz maZ początku go właśnie nie meczy specjalnie, nawet by wolał żeby przybrało bardziej na sileAle prawdziwa zabawa dopiero się zacznie>D
Za jakiś czas pewnie znowu wróci^^ Albo przyjdzie coś nowego w zamian
Najbardziej nieznośne jest dla mnie, gdy ma się czas, chęci i pomysły a już przy nakreśleniu pierwszych linii czuje się, że coś dziś wybitnie nie idzie>< Ale wtedy najlepszym lekarstwem jest chyba takie pobazgranie bez konkretnego celu, trochę jak rozpisanie zaciętego długopisu, a czasem wychodzi z tego coś fajnego^^ Wtedy to bardziej było takie demotywujące uczucie, ale od dziś trzyma się mnie wrażenie, że owa motywacja wraca, więc będę dobrej myśli^^ Mam nadzieję, że Ciebie też się nadal trzyma: D
Być dobrym Bogiem to znaczy chyba doceniać każdy najdrobniejszy nawet pomysł i jeśli nie znajdzie się dla niego wykorzystania od razu to zachować na później w bezpiecznym miejscu (jak głowa chociażby^^). Wtedy stwarzane światy będą się pięknie rozwijać
O właśnie, jak w muzyce. Zgadzam się też co do tych różnic. Dla mnie zawsze taką podstawową była większa dynamika mangi od chociażby komiksu amerykańskiego. Jednak jak wiadomo w obu przypadkach można odstąpić od tej reguły^^ Wiele osób tłumaczy takie zapatrywanie się jako dobry sposób by poćwiczyć. Jednak prawda jest taka, że najlepiej jednak uczyć się na własnym stylu i błędach, ale o tym już jakby była mowa powyżej^^ Faktycznie manga kojarzona jest zwykle z historiami dla dzieci, ale jest to pewnie zasługa wciąż nie najwyższej popularności historii dla starszych odbiorców (choć w całkiem niezłym tempie się to zmienia). I, co już trochę bardziej dziwi, wciąż nie jest tak ogólnie dostępna jak mogłoby się wydawać. W empikach w Lublinie znaleźć można ledwo kilka najbardziej znanych tytułów, w Łodzi też od jakiegoś czasu ilość regałów z mangą się zmniejsza. Niedługo jedynym sposobem będzie zamawianie przez internet.
Jakoś to przełknęłam^^' A faktycznie, głowa też tam byłaXD Niezupełnie, ale blisko byłeśAle bohaterkę kojarzysz bardzi trafnie
No właśnie sęk w tym, że da się zbićXD W pewnym sensie przynajmniej^^ Ale teraz w razie czego wiemy już co z tym zrobić^^
Wiesz co znaczy smutny wons? A to wokalista System of a Down, ktoś kiedyś stwierdził, że przypomina facet iluzjonistę.
Zdążyłeś mu się wymknąćNaprawdę?XD Tym bardziej pełen podziw. Ciekawe, czy pozwalał przymierzać
No wiem, wiem^^ Jedna z tych sytuacji, gdy przeszkadza mi "tryb natychmiastowego wyobrażenia"^^' Z tego co pamiętam to właśnie była manga autorstwa kobiety... Przerażający? Jak dla mnie to bardziej frustrujący momentami^^' Masz moje słowo, że nie narysuję nigdy takiego klimatu w takiej konwencji, a zwłaszcza z wampirami^^
Hah, nie no na komunię to przede wszystkim mój pierwszy komputer dostałam, jako jedyny prezent zresztą, a obrazki to tak przy okazji jakby i zostały wtedy stanowczo na drugim miejscuXD Ale zawisły na ścianie, patrzyłam na nie przed zaśnięciem i wtedy zwłaszcza lubiłam wymyślać sobie różne opowieści. No gdzie za głupi D: Gdy ktoś mi tak właśnie po raz pierwszy powiedział też nie wiedziałam o co chodzi i czy przypadkiem nie powinnam się może obrazićXD Ładne połączenie, nie powiem^^ Wtedy było by 3 w 1^^ Ale zawsze można jeszcze dobrać Donatello lub Leonardo:D
Może i lepiej by było, gdyby była nieco bardziej zwariowaną postacią. Ale Jack był już chyba wystarczająco szalony, więc się równoważyli^^ No i wzruszające bohaterki też są potrzebne.
To jak znajdziesz i chciał byś pokazać to daj znać, chętnie go zobaczę
No mnie tak samo. Ale dobrze przynajmniej wiedzieć, że jest: )
Ja do tej pory mam mojego starego GBA, który towarzyszył mi kilka razy na drzewie^^ Łatwiej się dzielić, to na pewnoAle gdybym miała PS3 to już zupełnie nie zawracałabym sobie głowy PSP. Zawsze możemy się zamienić>D Nie no dobra, chyba wiem jaka będzie odpowiedź^^
A ja wierzę, że mi wierzysz^^ O, nigdy jakoś nie zwróciłam uwagi na różnicę w głosie: D Choć zawsze lubiłam powtarzać za nim kwestie po wygranej^^ Zapewne^^
Na dobrą sprawę żeby się praca podobała to do odpowiedniej kreski trzeba dobrać odpowiednią aranżację, że tak powiem. Jak kreska energiczna to praca o bardziej swobodnej koncepcji, jak dopracowana to wiele pięknych detali. I tak dalej^^ Choć w stereotypy jak wiadomo też nie ma co popadać.
No to kredki i cienkopisy w dłoń!To są promarkery. Całkiem fajne Mają co prawda tendencję do lekkiego "rozlewania" się na papierze jeśli jest się nieostrożnym (czasem wina samego papieru) i chyba przez to trochę trudniejsze do opanowania są, ale z drugiej strony dzięki temu możliwe są fajne połączenia kolorów. Może kiedyś pożyczę, jeśli będziesz chciał^^
W końcu są one swego rodzaju pożegnaniem. Jednak, tak jak słychać i pod koniec tego utworu, nie jest to jeszcze to ostateczne pożegnanie. Powrócą w końcu wraz z wiosną.
Ważne, że powrót pamiętasz i że cały dzień miałeś już później dla siebie^^ Czasem się zdarzy, że ktoś zostawi taki zakup na ostatnią poranną chwilę. Ale to chyba bardziej pod koniec roku szkolnego się zdarza. Przynajmniej pamiętam z doświadczenia^^
Coraz mniej, a jak już się pojawi to zwykle dopiero w styczniu. Ja też mam taką nadzieję^^ Taka podwójna nadzieja potrafi wiele zdziałać^^
Ja uważam, że jest to jeden z najprzyjemniejszych powodów, przez które nie można zasnąć^^ Nawet umila oczekiwanie na sen^^
~Nanase    18.11.2009 @06:48:39
dziękuję za komentarz ^^
a co do Pań, które lubią Panów wyglądających dziewczęco, myślę że to dlatego tak się na nich rzucają, ponieważ są piękni. po prostu piękni. sama jakbym miała wybrać to wolę jednak, kiedy mężczyzna ma delikatne rysy i takie usposobienie. możliwe, że to wpływ wschodniej urody na Panie ^_^

no i nie wiem, czy to zdjęcie jest Twoje, ale jeśli tak, wyglądasz przyjemnie xD

pozdrawiam
ostatnio edytowane: 2009-11-18 06:50:13
_______
♥ ☆。ナナせ。☆ ♥
~Silmeven    16.11.2009 @14:01:27
Przede wszystkim dla siebie. Tylko wtedy można szukać własnego stylu, rozwijać go, eksperymentować, a na błędy patrzeć nieco mniej krytycznym okiem, bo w końcu każdy jest krokiem na przód. Gdy zaczyna się rysować z myślą o kimś innym to mimowolnie zaczyna się myśleć w kryteriach "jak i czym trafić w upodobania". Takie myślenie na siłę prowadzi z kolei do wniosków, że muszą to być zupełnie inne kryteria, niż prezentowało się do tej pory. I następuje usiłowanie zmiany wszystkiego poczynając do wypracowanych niegdyś podstaw, choć samemu do końca się nie wie w jakim kierunku ta zmiana powinna następować. A to z kolei nie prowadzi do niczego dobrego. Jak wszystko, co dzieje się na siłę...
Można już wyczuć zbliżającą się zimę, już niemal wyłania się nad horyzont. Poranna mgła potrafi być urzekającym zjawiskiem, ale próby przemieszczania się w niej w jakikolwiek sposób mogą skończyć się różnie^^' Przypominam sobie tylko jedną podróż we mgle, dawno temu, samochodem, późno w nocy. Oparta rękami o siedzenie spoglądałam w tylną szybę i wyobrażałam sobie, że spośród majaczących po obu stronach drzew wypełzają na rozpływającą się w szarości drogę różne dziwne rzeczy.
Zażarty w bojach w sensie, że pewnie na wielu konwentach musiałeś bywać. Ich dodatkowa zaleta to właśnie możliwość spotkania z ludźmi, których nie ma się okazji widywać codziennie. Chociaż ja zwykle wybierałam się z grupką przyjaciół, których miałam na co dzień pod ręką. Reszta odnajdywała się w trakcie. Teraz, gdy jakoś tak trudniej dopasować się do jednego weekendu nawet kilku osobom i mnie samej nieco trudniej zmobilizować się na jakiś konwent. Od jakiegoś czasu nawet nie sprawdzam, czy szykuje się coś nowego. A z drugiej strony bardzo by się to przydało.
Był taki od początku... W końcu nie wiemy jaka była wcześniejsza historia Willferda nim do Ciebie trafił. Sądzę jednak, że swoje przeżył^^ Jak on się dla Ciebie poświęca, nawet spać na sobie pozwala: p Chociaż nie dziwię mu się. Musi być wdzięczny za naprawienie^^ Pogubiłeś się? Cóż, wtedy to była wypowiedź zbijająca z tropu. Z tym imieniem spotkałam się tylko przy okazji opisu Zygmunta. Choć teraz przyszło mi do głowy, że pasuje do willblocka: p No, a już miałam zagrozić, że jeśli nie pokażesz go po dobroci to znajdę Cię na jakimś konwencie i wtedy już nie miał byś wyboru>] Nie stracił uroku Nawet jeśli wyobrażałam go sobie odrobinę inaczej.
Co do konsol roomu to łatwo się w sumie domyślić^^ Hm... no ciekawe, co mogłoby Cię stamtąd wywabić...
Martwe krowy?0_o Gdyby sklepy mieściły się w jakiś zabytkowych wnętrzach i obudowane były jakąś ładną architekturą... No ale to zwykle trzeba sobie niestety (a może stety) samemu wyobrazić. Widzisz, najlepszy dowód na to, że nie ma co jęczeć: p A może właśnie trzeba, bo wtedy najwyraźniej dostaje się to czego się chce... Chociaż to bardziej metoda małych rozpieszczonych ba... dzieci^^
Ależ ja właśnie uważam, że w teatrze jest lepiej. Między innymi właśnie dlatego, że w teatrze aktor ma nieco trudniej niż w filmie, a już na pewno w serialu, musi wykazać się większym kunsztem i nie rzadko cierpliwością i wyrozumiałością wobec publiczności. Ale zgadzam się, że mimo wszystko do publiczności grać jest lepiej i że ma się na scenie znacznie większą swobodę. Swoją drogą dawno w teatrze nie byłam... Ostatni raz w liceum na adaptacji "Mistrza i Małgorzaty"^^ W młodzieżowym kabarecie? Brzmi nieźle: ) Szkoda, że się posypało, chciałabym to zobaczyć^^ Ja grałam w szkolnym teatrze w gimnazjum i liceum. Przedsięwzięcie może na niezbyt szeroką skalę, ale dawało wiele satysfakcji. Rzecz jasna skończyło się wraz ze szkołą.
No proszę, jaki Ty domyślny jesteś. Wiadomo - wszyscy kochają cynicznych, złośliwych, nieogolonych diagnostów z laską u bokuNie oglądałam One Piece, ale zetknęłam się swego czasu z mangą i w tej formie też jest to całkiem spory tasiemiec^^ Mnie z tego powodu Naturo zbrzydł: p Podobało mi się może z 10 pierwszych odcinków. Podobnie jak Bleach. Niestety nieodwołalnie zaraziłam nimi brata i nie mogę się od nich uwolnić za każdym razem, gdy wracam do domu: p
Hah, a jest to na pewno sposób na kultywowanie polskiej tradycjiAle, jak już pisałam wyżej, trzeba uważać odnośnie czego się marudzi, bo można to otrzymać szybciej, niż się człowiek spodziewa^^
Najważniejsze, by opis postaci wyklarował się w głowie autora. Forma jego przekazu jest już całkowicie dowolna. Faktycznie opowiadanie zależy od słuchacza. A przynajmniej na pewno jednym osobom opowiada się łatwiej, innym nieco trudniej, choć czasem ciężko stwierdzić dlaczego tak się dzieje. Musiał to być dobry słuchacz w taki razie Ale gdy wkręci nas opowiadanie jakiejś historii to pewnie nawet do ściany przedstawilibyśmy ją dokładnie i z nie mniejszym entuzjazmem.
Prawda jest taka, że każdy kłamie. Choć, jak to ktoś kiedyś powiedział, nie można okłamywać się zwłaszcza w drobiazgachW przypadku uczuć zdecydowanie nie można kłamać. Niezależnie od przyczyny. Powiedziałabym wręcz, że takie kłamstwo... zabija. I to obosiecznie.
Hah, akurat wtedy zastanawiałam się, czy nie powinnam mu wrzucić do repertuaru czegoś z Genesis^^ Tą piosenkę akurat lubię, więc kto wie... Choć bardziej nadaje się, by ktoś inny mu ją zadedykował, tak a propos jego tendencji do ściemniania: p Gdy się zestarzeje (a w sumie niewiele już mu brakuje), to pewnie będzie do Wolverine’a podobny>D Choć pewnie nie będzie taki napakowanyPojęcia nie mam do kogo mogłabym go porównać, by zmienić to X-menowe wyobrażenie^^' Chociaż ten rosomak... Logan (ten mój: p) z dalekiego zimnego kraju pochodzi, więc mnie bardziej się z wilkiem kojarzy^^
XD Nigdy nie wpadłam na to, że zombie może pachnieć rybąXD A jest to chyba całkiem trafne porównanie. Że Nekromanta ma obiekcje to się w sumie nie dziwię^^' Logan na dobrą sprawę obiekcji nie ma... A przynajmniej do czasu:D
Czyli jednak L2 tak do końca Ci nie przeszło Ciekawa sprawa, że popsuty komputer może dać powera^^ Ja jakiś czas temu miałam jakąś wewnętrzną motywację do robienia następnych rysunków, choć komputer działał jak zwykle. Później był brak czasu, skillblock, jak to ładnie zdiagnozowałeś, a teraz jakoś się wszystko wyciszyło... Dziwne.
Każdy jest bogiem dla świata, który sam stworzył ze skrawków własnej wyobraźni. I jest tym potężniejszy im większą ilością takich światów włada. A naprawdę potężny, gdy potrafi te światy ukazać i innym.
Właściwie masz rację, jakby nie patrzeć wszystko jest komiksem, tylko inaczej nazywa się w różnych krajach. Klasyka stylów pozostała na półkach, choć zdarza się, że różni twórcy do niej wracają. Ale tak jak mówisz, granice już dawno się zatarły. Czy to jednak znaczy, że trzeba będzie wymyślić nową klasyfikację, gatunku itp? Tak naprawdę istnieje tyle stylów ile osób rysujących, jednak nadal w środowiskach twórczych wystęuje potrzeba nazywania danej formy i jej konkretna klasyfikacja. Oby jednak nigdy nie doszło do takiego zatarcia granic, gdy wszyscy będą tworzyć w identyczny sposób.
Niestety komiks wciąż nie jest uznawany za formę sztuki. A przecież stanowi taką samą formę przekazu historii, wrażeń, emocji jak malarstwo czy muzyka. Być może gdyby jego korzenie sięgały nieco głębiej w ludzkie dzieje to zostałby o wiele szybciej uprzywilejowany. Jednak pewnie gdyby się tak dokładnie zagłębić to mogłoby się okazać, że jest równie wiekowy co pozostałe formy. Też odnoszę czasem takie wrażenie, choć mógłbyś mi oszczędzić tak soczystych porównań><' Ogólnie jest to pogląd dość zacofany i dobrze by było zrobić coś, by zaczęło się to wreszcie zmieniać.
Vegecie w niebieskim do twarzy: p
Też niespecjalnie pamiętam już Szczęki. Właściwie to zapamiętałam z nich tylko to, jak bardzo rozczarowana byłam po ich obejrzeniu^^' No, może jeszcze ludzką rękę i nogę za szybą w oceanarium, ale było to kiepskie jak cała reszta filmu.
Czemu nie mogłam wykorzystać? Bo trochę nie ten klimat pracy: p
Osadę oglądałam już dość dawno i nie pamiętam już dokładnie, czy była tam jakaś mgła... Na pewno chodziło o las, w którym mieszkały istoty, które nie lubiły koloru czerwonego. A przynajmniej wszyscy tak sądzili>D
Zaczynam się zastanawiać, ile Lilka ma ciotekJak to nie latają? D:
Petryfikujący wąsXD Tylko skąd tam lustro wziąć? Chociaż... można by i użyć lustrzanego odbicia^^ Teraz jakoś skojarzył mi się z Serjem Tankianem, przy ostatniej płycie wyglądał podobnieXD Chociaż on ma jednak inne wąsy, takie... smutniejsze jakby xp
Albo wysłać te urocze robaczki HahXD Z tego, co zdążyłam się dowiedzieć to lepiej nie udawać manekina w pobliżu PiramidogłowegoXD Na pewno zrobił D: I tutaj pełen podziw.
Musiałeś to napisać wiedząc, że zaraz to sobie wyobrażę, prawda?>< To mi przypomniało mangę Seimaden. Pełno tam takich aniołów, demonów, a pośród nich w zasadzie tylko jedna bohaterka, którą co chwila ktoś próbuje uśmiercić z zazdrości o głównego bisza: p Raczej nie takie anielsko-diabelskie klimaty mnie się podobają...
No tak, ci dwaj zawsze byli moimi ulubieńcami^^ Odkąd dostałam na komunię dwa obrazki z nimi (jeden jest na czerwono, drugi na zielonoXD) wymyśliłam im tyle różnych dziwnych historii, że można by mnie chyba za apokryfistkę uznać^^ Ach, Rafał też był Archaniołem^^ To znaczy ponoć jest ich jeszcze więcej, ale ta trójka jest raczej najbardziej znana^^
Jak to nic poza tym? Przecież pracowała w pocie czoła nad strojem mikołajaLokacja i klimat owszemSora był wampirem>D Ale faktycznie, Donald najlepszyXD
Poszukać albo zrobić od nowa. Choć skoro masz na razie tyle rzeczy do zrobienia to może lepiej nie.
Nie mam zamiaru psuć Ci humory, więc nie powiem, że ten remake jest już od dawna i w dodatku kto ma PSP może go sobie kupić przez PlayStation Store... Ale w przypadku PS3 jest dokładnie tak samo^^ Czemu tylko na drogę? Właśnie dobre jest to, że można sobie z nimi pójść wszędzie. Ukryć je za książką i udawać, że się uczy^^ Albo pograć sobie siedząc na drzewieAle ja od dawna jestem fanką gameboy'ów, więc może daltego takie jest moje zdanie. A poza tym PSP jest póki co dla mnie i mojego brata rekompensatą za brak PS3^^'
Hah, tak się z nim utożsamiaszNie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale jakoś w poprzednim komentarzu napisałam, że ja tak zwykle na niego mówiłam (hm... bo chyba mówiło tak ze dwóch kolegów), ale nie wiedziałam, że to jakaś norma^^ Ach, zapomniałam o Yoshimitsu!Chociaż on zdecydowanie bardziej pasuje mi do SC, więc to pewnie dlatego.
Ostatnio doszłam do wniosku, że posługiwanie się szybką kreską jest o wiele efektywniejsze i o wiele lepiej się prezentuje. Na szczeście na błędy jakiś sposób zawsze się znajdzie. Ja chciałabym dojść do dobrych kredkowych rezultatów, więc pewnie poświęcę im uwagę przez dłuższy czas. Na pewno są teraz oryginalne^^ Kiedys co prawda zachciało mi się markerów i udało mi się kupić kilka, ale do tej pory rzadko się nimi bawiłam i na razie nie wychodzi mi to zbyt dobrze. Poza tym trochę ich mało i póki co więcej raczej nie będzie.
Mają swój urok. Coraz więcej ich ostatnio. Jakoś tak pasuje mi do tej wizji "Our Farewell" Within Temptation. Idzie z nim w parze lekki smutek, ale...
O 7.00? D: Wyobrażam sobie, o której musiałeś wstać. A raczej, o której się położyć^^ Ale wychodzi na to, że wcale nie ma potrzeby tak wczesnego otwierania.
Ważne, żeby choć na święta był śnieg. Święta bez śniegu tracą coś cennego ze swojego czaru.
+KatarzynaNiemczyk    14.11.2009 @22:45:53
XD
+KatarzynaNiemczyk    14.11.2009 @22:19:03
czy ja wiem czy takie przyzwoite, mi się to kojarzy z położnictwem :D
+KatarzynaNiemczyk    14.11.2009 @22:14:18
to może przyj! : D
+KatarzynaNiemczyk    14.11.2009 @21:37:51
brnij XD
~MonoNoAware    14.11.2009 @19:07:02
dzięki za komentarz
i widzę, że i u Ciebie coś nowego w galerii
sobie zajrzę
_______
Nim zamienię się w kamień
wykrzyczę do gwiazd,
że nikogo z nas nie minie strach
~Elizabeth4    10.11.2009 @17:14:19
postaram sie przy nastepnej pracy poprawic xD
~syrenka    10.11.2009 @07:32:08
nie miała leżeć ( stoi i ma stać ), po prostu tło mi nie wyszło przez to, że farba mi się rozmyła ( użyłam słabej jakości papieru ). masz świetną galerię, pozdrawiam
_______
+KatarzynaNiemczyk    10.11.2009 @06:26:51
może to jej urok, może to kredki-i :D
~anima88    07.11.2009 @14:37:49
HAHAHA *atak smiechu*, tak, mam slabosc do pierdzielnikow xP
_______
We'll say goodbye, lost heaven
http://anima88.manifo.com/
Poprzednia strona 1 2 3 4 5 6 ... 43 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt